Nasz nowy stadion

            Lata mijają, a przy al. Łyska 21 zamiast stadionu tętniącego życiem mamy nadal ruinę. Temat modernizacji co jakiś czas powraca, ale poziom jej opracowania niezmienny.

            Jesienią 2018 r. nowo wybrane władze  miasta przedstawiły do konsultacji efekt wieloletniej pracy urzędniczej swych poprzedników w formie prezentacji składającej  się z kilku ilustracji, „zakresu robót” i uwagi dodatkowej, że Ministerstwo Sportu może dofinansować inwestycję kwotą do 2 mln zł pod warunkiem, że będzie to stadion lekkoatletyczny. Opracowanie to nie zawierało informacji o ilości miejsc na widowni, oświetleniu, nagłośnieniu, zapleczu z szatniami czy o miejscach parkingowych. Z dokumentu tego nie dowiedzieliśmy  się również, jakie warianty wyposażenia lekkoatletycznego i rodzaju murawy były brane pod uwagę i co przesądziło o przyjętych rozwiązaniach. Te informacje zdobyliśmy już tylko z przekazu słownego urzędników i należy im wierzyć na słowo. A od nich można było dowiedzieć się  że:
– pierwotny projekt opiewał na ponad 16 mln zł, a że tyle nie mamy, to zaprojektowano stadion za 10 mln zł.,

– Żeby 2 mln z tych 10 dołożyło Ministerstwo to musimy wybudować stadion lekkoatletyczny z pełnym wyposażeniem t.j. z bieżnią, dwustronną skocznią w dal, skocznią wzwyż, czterema skoczniami do skoku o tyczce, rowem z wodą, dwoma rzutniami do rzutów oszczepem, rzutnią do pchnięcia kulą, rzutnią do rzutów dyskiem i młotem oraz wieżą sędziowską. Przyjęcie tych warunków narzuca trawiastą nawierzchnię boiska. Na tak wyposażonym obiekcie będziemy mogli organizować MP i mityngi ogólnopolskie w wybranych konkurencjach lekkoatletycznych, zawody okręgowe, lokalne i szkolne. Jakie zawody ogólnopolskie i mitingi „w wybranych konkurencjach” będziemy organizować to się dowiemy jak stadion powstanie, a ranga zależeć będzie od puli nagród, dlatego będziemy szukać sponsorów, a koszty utrzymania stadionu w porównaniu do aktualnych nie wzrosną (co jest bardzo trudne do uwierzenia).
            Czy obiecane pieniądze Ministerstwa to faktycznie wsparcie? Dostaniemy 2 mln a wraz z nimi do pokrycia koszty zakupu i utrzymania rowu z wodą, czterech skoczni o tyczce, rzutni oszczepem, młotem i dyskiem, wieży sędziowskiej, a do tego dojdą koszty zawodów, które będziemy dumnie organizować za miejskie pieniądze.

            Czy chcemy na nasz koszt organizować zawody rzutu oszczepem, młotem czy dyskiem na nowej nawierzchni trawiastej? Jak to się ma do gwarancji na murawę i jej stanu na mecze piłkarzy?

Żeby zagospodarować sprzęt będziemy tworzyć sekcje skoku o tyczce, rzutu oszczepem ….?

Jak przyjmą nasi piłkarze stan murawy po sobotnich zawodach lekkoatletycznych, a przed swoim niedzielnym meczem ?
            Po przykrótkim basenie przy SP4, zbyt niskiej hali Cieszyńskich Olimpijczyków, Gościńcu Sportowym bez zaplecza gastronomicznego nasi urzędnicy budują stadion bez szatni i bez oświetlenia za to z rzutniami młotem i dyskiem, rowem i wieżą sędziowską, który stanie się kolejnym pomnikiem niekompetencji władz miasta i pośmiewiskiem sąsiadów. Jak to już w naszym cieszyńskim zwyczaju pod presją czasu Radni mogli wybrać między bublem a niczym. Wybrali bubel.

            Zamiast w  to brnąć może stać nas jeszcze na profesjonalny projekt stadionu, ze wszystkimi elementami które powinien zawierać. Jedynie z takim można szukać wsparcia finansowego z innych źródeł niż miejskie, czy ministerialne. Te ostatnie to też nasze pieniądze i mają nam pomóc, a nie wpędzać w wieloletnie kłopoty. O ile ma to być nasz stadion to może wystarczą bieżnia, skocznia w dal i wzwyż, rzutnia pchnięcia kulą, które zaspokoją potrzeby uczniów naszych szkół, klubów sportowych i sportowców amatorów? Jak nie stać nas na oświetlenie czy szatnie to uwzględnijmy w projekcie ich wykonanie w późniejszej perspektywie ! Może sensowny projekt zdecydują się wesprzeć przedsiębiorcy i będziemy z dumą kibicować na Lakma Arenie, PPG Arenie czy innej… Arenie 🙂 

<<< powrót do   „Cieszyński sport” >>>